czwartek, 12 kwietnia 2018

WOSTOK „Punkt Zero”


Wschodnie Nagrania
Brzmi jak: crossover as fuck
Dwa i pół roku po pełnoczasowym debiucie, lublinianie wypluli kolejne piętnaście minut muzyki. Muzyki niesamowicie nabuzowanej wkurwem. Ileż nienawiści w tekstach, ileż jadu w głosie Gieny! Adresaci jego słów nie poczują się komfortowo, słuchając tej EPki. Bez kompromisów! Ale ale, co z samą muzą? Wszystko w porządku. Połączenie oldschoolowego crossover, thrashu i klimatów Hatebreed przyniosło spodziewany efekt. Słuchacz zbiera zęby z podłogi, ale chce jeszcze. I o to, kurwa, chodzi.
www.facebook.com/wostok.lublin
Vlad Nowajczyk [-]

HIDDENT INTENT „Fear, Prey, Demise”


Brzmi jak: nowofalowy thrash
Kto widział tych Australijczyków w Polsce u boku Lich King, wygrał życie. Zauważył też zapewne, jak pięknie napierdala śpiewający basista, Chris McEwen. Skojarzenia z Cliffem Burtonem słuszne i zbawienne, wzorem swego idola Chris nie stroni od solówek. Jako, że pozostali muzycy tego power trio również się nie opierdalają, o poziom techniczny możecie być spokojni. Jak zaś prezentuje się sama muza? Otóż ekipa z Adelajdy wrzuciła do kotła wszystko, co fajne w nowej fali. Bez podziału na Amerykę i Niemcy, czerpie też garściami ze starego thrashu, ze szczególnym uwzględnieniem rzeczy nieoczywistych. Wychwytywaniem smaczków zajmijcie się sami, ja nie będę zdradzać wyników mych odsłuchów. Ani psuć frajdy ze słuchania tej bardzo udanej płyty.
www.facebook.com/hiddenintent
Vlad Nowajczyk [8.5]

RELEASED ANGER „Revenge”


Eat Metal Records
Brzmi jak: klasyczny germański thrash prosto z Attyki
Trudno w to uwierzyć, ale demo Released Anger recenzowałem… 13 lat temu. Śmiało można Greków uznać za weteranów nowej fali thrashu. Nigdy nie osiągnęli popularności ziomków z Suicidal Angels, choć zapowiadali się znacznie lepiej. O ile ci drudzy kserują się niemal corocznie, RA dopiero co wypuścili swój album numer… dwa. Dekadę po oficjalnym debiucie. Po drodze były oczywiście różne maluchy, ale tempo ślimacze.
Co my tu mamy? W skrócie: Kreatora z 1987 roku. Jedynym odstępstwo od reguły stanowi cover Thanatos „War”, zaskrzeczany przez oryginalnego wokala Holendrów. Jeśli jaracie się Suicidal Angels, dajcie szanse „Revenge”. Niespodzianek nie znajdziecie, jest za to solidna, szczera i świetnie zagrana napierdalanka.
www.facebook.com/releasedangergr
Vlad Nowajczyk [7.5]

sobota, 31 marca 2018

EMPIRESFALL „A Piece To The Blind”


Iron Shield Records
Brzmi jak: klasyczne thrashowanko
Kwartet z Hamburga łoi oldschoolowy thrash, łącząc wpływy amerykańskie i lokalne, niemieckie. Słychać tu inspiracje Slayerem, Destruction, Protectorem i Megadeth. Jakkolwiek dziwne może się wydawać zestawienie dwóch ostatnich obok siebie, sprawdza się nieźle. Zagrywki proste i bardziej techniczne przeplatają się w kompozycjach Empiresfall. Nie ma mowy o czymś wielkim, ale słucha się przyjemnie.
www.facebook.com/empiresfallmania
Vlad Nowajczyk [6]

ST.ELMO’S FIRE „Evil Never Sleeps”


Pure Steel Records
Brzmi jak: amerykański power metal
Choć Ognie Świętego Elma działają od 1979 roku, nie miałem z nimi wcześniej styczności. Wypada nadrobić zaległości, bowiem po ćwierćwieczu wakacji wypuścili udany krążek. Kwartet z Sacramento mocno inspiruje się wczesnym Savatage, nie gardząc przy tym wpływami Trouble i… Megadeth. Ano tak, potrafią znienacka zaatakować technicznym, thrashowym riffem. Nie zmienia to faktu, iż muza głównie klimatyczno-rock’n’rollowa. Z nieco przydługiej całości (trzy demówkowe bonusy niczego nie wnoszą) wyróżniają się dwa wyśmienite kawałki: „Wasted” i „Betrayer”. Podnoszą ocenę krążka, który w dół ciągną beznamiętne, chwilami mustainowe wokalizy Kevina Brady. Pomimo nierówności, solidna pozycja.
www.facebook.com/st-elmos-fire-...
Vlad Nowajczyk [7]

piątek, 30 marca 2018

OBJECTOR „Social Intolerance”


Malevolence Records
Brzmi jak: klasyczny thrash
Ależ pięknie szyją ci Belgowie! Dwudziestoośmiominutowy debiut Objector to uczta dla fanów thrashu. Przyznam, że stęskniłem się za tak oldschoolowym ujęciem. Mamy tu więc kanonadę bębnów, cięte riffy, wściekłe wokale i zajebiste solówki. Inspiracje czy zrzynki? Inspiracje! Kreator, Slayer, Coroner, w mniejszym stopniu Mekong Delta i Exodus. Nadzwyczaj miodna płyta!
www.facebook.com/objectorband
Vlad Nowajczyk [8]